Perły na ślub – szczęście czy pech?

Perły na ślub – szczęście czy pech?
Wedle tradycji i przesądów perły na ślubie to zły omam, przynoszą bowiem łzy na dalszej drodze życia i zwiastują nieszczęście. Co mają zatem począć przyszłe panny młode, które nie wyobrażają sobie swojej ślubnej biżuterii bez subtelnego perłowego uroku? Skłonić ucho ku innym symbolicznym wyjaśnieniom. Sprostowaniem teorii łez jest bowiem przesąd, że perły owszem symbolizują płacz, ale aniołów, które miały chronić ludzi przed niebezpieczeństwem.

Dlaczego płakały – nie do końca wiadomo, ważne jednak, że lament nie jest już przypisywany ludziom.
Co poza tym w kulturze i wierzeniach ludowych? W starożytności przypisywano perłom magiczną moc. Traktowano je jako amulety, które pełne są właściwości leczniczych. Przekonanie to robiło karierę w renesansie, kiedy perły noszone były nie tylko jako ozdoba, ale sproszkowane lub rozpuszczone w mleku miały wzmacniać serce, chronić żołądek i przywracać siły witalne człowiekowi. Poza tym wierzono, że chronią przed złym spojrzeniem, rzuconym urokiem, a nawet – umożliwiają przepowiadanie przeszłości.
Ciekawa symbolika pochodzi również ze Wschodu. W starożytnej Persji perły uznawane były za symbol dziewictwa, a w krajach arabskich do dziś traktuje się je jako talizmany i afrodyzjaki. Dodatkowo, z powodu swojej twardej struktury, są uosobieniem nieśmiertelności.
W naszym kręgu kulturowym zwolennicy optymistycznej symboliki pereł lansują je jako kamienie oznaczające czystość, trwałość, duchowość i bogactwo. Jakby nie patrzeć – całkiem nęcące cechy w kontekście ślubnym.
Odejdźmy od symboliki i skupmy się na konkretach. Perły są przede wszystkim ponadczasowo piękne, subtelne i zjawiskowo eleganckie. Doskonale wpasowują się więc w ślubną stylistykę i sprawdzają jako wypełnienie zestawów ślubnej biżuterii. Mogą zawisnąć na szyi jako klasyczny sznur, migać delikatnie jako pojedyncze koraliki w kolczykach lub być zdobić nadgarstek w postaci perłowej bransoletki. Perłowe koraliki mogą też być wplatane we włosy.
Perły pasują zarówno do klasycznych, jak i bardziej awangardowych stylizacji, nie ma też typu urody, którego nie opromieniłyby swoim urokiem.